Pierwszy no post będzie o J.K.ROWLING.
Po prostu love .ROWLING . A Dokładniej o ostatniej z przygód słynnego , chłopca z blizną , Harego Potter , jeśli ktoś nie przeczytał tej książki to właśnie ma szansę .Więc zaczynamy :)
Czarny Pan rośnie w siłę.
Na wąskiej, skąpanej w blasku księżyca drodze pojawili się znikąd dwaj mężczyźni . Przez chwilę stali nieruchomo, celując w siebie różdżkami , a potem , kiedy się rozpoznali , pochowali różdżki pod peleryny i żwawym krokiem ruszyli w jednym kierunku
- Dobre wieści ? -Zapytał wyższy z nich.
- Trudno o lepsze - odrzekł Severus Snape.
Z lewej strony drogę obrastały niski krzaki jeżyn , z prawej wysoki , starannie przystrzyżony żywopłot. Mężczyźni szli szybko , ich długie , sięgające kostek peleryny łopotały jak skrzydła , czarnych ptaków.
-Już myślałem , że się spóźnię-Powiedział Yaxley,
którego tępa twarz raz po raz pojawiała się w świetle księżyca , przedzierając się przez gałęzie drzew.-Kosztowało to trochę więcej wysiłku , niż się spodziewałem , ale mam nadzieję , ze będzie zadowolony . A ty ? Jesteś pewny , że dobrze cię przyjmie?
Snape tylko kiwnął głową . Skręcili w prawo , w szeroką aleję , również obrzeżoną żywopłotem, biegnącym dalej , poza wykute z żelaza imponujące bramy , która zagradzała
str9
( jutro napisze więcej bo dzisiaj już nie mam czasu , chyba ze później )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz